Właściwy wybór

Social media wykorzystywane są głównie w marketingu B2C. Najpopularniejszym serwisem społecznościowym jest oczywiście Facebook, zaraz po nim plasują się także G+, Instagram i Twitter. Pewną nowością jest Snapchat, chociaż ten preferowany jest głównie przez młodszych użytkowników, można go więc uwzględnić w swojej kampanii, jeżeli odpowiada nam taka grupa docelowa.

Dlaczego warto mieć konta na wyżej wymienionych serwisach?

Facebook to najpopularniejszy serwis społecznościowy. Zobacz: Statystyki. Daje szerokie możliwości, m.in. takie jak profesjonalna kampania reklamowa z wąsko określoną grupą docelową. Grupy dyskusyjne na facebooku szybko zepchnęły w cień popularne kiedyś fora internetowe. Użytkownicy Facebooka chętnie piszą recenzje i meldują się w swoich ulubionych miejscach, dlatego warto skorzystać także z tej możliwości. Konkurencja najprawdopodobniej korzysta.

G+ Google Moja Firma Pozwala na połączenie narzędzi googla, oznaczenie swojej firmy na google maps, gdzie widoczne są twoje dane kontaktowe, recenzje twojej firmy. Umożliwia to m.in. szybkie wybranie numeru telefonu, czy wyznaczenie trasy dojazdu, co jest bardzo przydatne dla tych, którzy wyszukują firmy przy użyciu smartfona. Bezwzględnie nie może tu zabraknąć restauracji, kawiarni, apteki i wszystkich tych miejsc, do których chce się szybko dojechać będąc w nieznanej okolicy.

Instagram przedstawia najlepszy stosunek ilości zarejestrowanych do aktywnych użytkowników. Wygrywa prostym interfejsem i swoją użytecznością (atrakcyjne filtry do edycji zdjęć). Jako aplikacja na urządzenia mobilne zawsze pozostaje w zasięgu ręki. Badania wykazują, że smartfonów używamy w 90% dla aplikacji – w tym Instagramu.

Twitter statystycznie znajduje się na drugim miejscu pod względem popularności wśród internautów. Ceniony jest za swoją przejrzystość, a jego treści często udostępniane są na Facebooku. Ponadto warto wiedzieć, że wyszukiwarka Google uwzględnia aktywność na Twitterze podczas pozycjonowania stron.

Snapchat jak pisaliśmy wyżej pozwoli dotrzeć do młodszych grup, funkcjonujących na najwyższych obrotach. Zresztą zobacz sam top 100 polskich użytkowników snapchata.

Kiedy już zdecydujemy, na jakich serwisach społecznościowych chcemy być widoczni, możemy przejść do dalszej analizy.

Analiza grupy docelowej

Użytkownicy serwisów społecznościowych przeważnie są ekstrawertykami. Rzadko możemy spotkać profile nieuzupełnione i z ograniczonymi ustawieniami prywatności. Analizując materiały, które udostępniają, grupy, do których należą, wydarzenia w jakich biorą udział, publikowane przez nich zdjęcia i miejsca, w których się meldują, możemy wstępnie określić ich preferencje. Obserwacja taka pozwala dopasować treści, które będziemy udostępniać, aby były atrakcyjne dla naszych odbiorców. Przydatne tu są umiejętności z dziedziny psychologii, cierpliwość i łatwość w kojarzeniu i adaptacji oraz pewna intuicja.

Treść, czyli content w social media

Ogólnie należy zastosować złotą zasadę 70/20/10. Model ten jest stosowany w coachingu ale można go swobodnie zaadoptować do tworzenia treści na social media.

70% udostępnianej przez nas treści powinien stanowić nasz materiał autorski, czyli unikalny content. Najlepiej sprawdzają się tutaj artykuły, tutoriale i grafiki informacyjne. W dużej mierze o atrakcyjności naszego contentu decyduje jego użyteczność.

20% to udostępnienia wartościowych treści z innych stron, które oscylują wokół tematyki bliskiej naszej grupie docelowej, ale nie stanowią dla nas konkurencji. Najlepiej oczywiście prowadzić te działania w oparciu o strony naszych partnerów. Jeżeli nawiążemy dobrą współpracę, wówczas także oni, w ramach swoich 20% będą udostępniać nasz content, co automatycznie poszerza grupę odbiorców, czyli naszych potencjalnych klientów.

10% to akurat tyle ile pozwalają nam media społecznościowe na nieinwazyjną reklamę naszych produktów i usług. Wszelkie akcje promocyjne, to także reklama, wiec warto mieć to na względzie i działać rozsądnie.

On time!

Treść jest jak owoce i warzywa – najlepsze w sezonie. Stała obserwacja trendów, wydarzeń i aktualności pozwala zostać na fali. Naturalnie i po prostu trzeba być na czasie. Real Time Marketing to współczesna dźwignia handlu. Podstawową zasadą w tworzeniu aktualnych treści jest unikanie dwóch tematów: polityki, religii. Oczywiście, jeżeli prowadzisz fanpage instytucji religijnej, lub partii, wówczas naturalnie treści z tych dwóch tematów nie będą raczej wzbudzać kontrowersji wśród twoich odbiorców.

Grafika

Warto prześledzić bieżące trendy nie tylko w stylistyce tekstów, ale też w wykorzystywanej przez nas grafice. Podstawą jest wzbogacenie tekstu odpowiednim zdjęciem lub ilustracją. Zwykle copywriter współpracuje z grafikiem komputerowym, który stworzy obraz na potrzeby treści. Można też samemu wykonać fotografię lub wyszukać w sieci obrazy z prawem do użytku komercyjnego – tu jest potrzeba cierpliwości w wyszukiwaniu i zachowania dobrego smaku, gdyż banki zdjęć przesycone są kiczem.

Grafiki animowane (gify) miały swój czas w mediach społecznościowych i chociaż nadal są dość popularne, to widocznie lepiej przyjmowane są cinemagrafiki będące najnowszym trendem w social media – to bardzo przyjemny efekt częściowej animacji obrazu.

Jeżeli chcesz, możesz przygotować też krótkie filmy. Tworząc film należy pamiętać, że mamy tylko kilka sekund na to, aby zachęcić jego odbiorcę to obejrzenia całego materiału (kilkadziesiąt sekund do minuty). W materiałach video także liczy się ich użyteczność, lub emocje, które wywołuje. Można go wykonać profesjonalnym sprzętem, ale znane są przypadki viralowych filmów o słabszej jakości. Virale to potężne narzędzie marketingu, które są chętnie udostępniane, ponieważ wzbudzają emocje, zaskakują, bawią lub wzruszają, a przede wszystkim są ciekawe i unikalne. Jeżeli chcesz osiągnąć efekt wow, zdecyduj się na viral.

Aktywność

Dobrą praktyką redaktorów firmowych stron na Facebooku jest obserwowanie innych stron (także konkurencyjnych) lubianych przez ich grupę odbiorców. Warto publicznie komentować ich content, polubić komentarze innych użytkowników, ale absolutnie nie wolno wdawać się w żadne dyskusje. Tu musi być zastosowana dyplomacja na najwyższym poziomie. Nasza aktywność ma poinformować o naszym istnieniu i sprawić, że ludzie nas polubią. Nie bójmy się za to używać pozytywnych komunikatów otwartych: napiszmy, co nam się podoba, pogratulujmy świetnie wykonanej pracy, zapytajmy o coś z dzieciny, w której nie jesteśmy specjalistami. Bądźmy życzliwi, entuzjastyczni i serdeczni, nawet jeżeli nasza strona firmowa to fanpage firmy windykacyjnej. Da się? Da się!

rise-social-media

Leave a comment